Strona główna  /  Lifestyle  /  Deszczowy weekend z nastolatkiem – pomysł, który nie kończy się na ekranie

Deszczowy weekend z nastolatkiem – pomysł, który nie kończy się na ekranie

✦ AI
Deszczowy weekend z nastolatkiem - pomysł, który nie kończy się na ekranie

Z młodszym dzieckiem sprawa jest prosta: plac zabaw, sala zabaw, basen. Z trzynastolatkiem w listopadową sobotę robi się trudniej. Kino widział, na spacer nie pójdzie, a propozycja wyjścia gdziekolwiek kończy się wzruszeniem ramion i powrotem do telefonu. Rodzic zostaje z poczuciem, że weekend przeszedł bokiem.

Dlaczego typowe propozycje nie działają

Nastolatek odrzuca to, co kojarzy się z dziećmi, i to, co wygląda na obowiązek. Sala zabaw odpada z pierwszego powodu, muzeum z drugiego. Działa natomiast wszystko, co ma w sobie rywalizację, wynik na tablicy i możliwość przyjścia z kolegą. Ekran nie jest wrogiem, jeśli wymaga biegania.

Gra, w której to gracz jest kontrolerem

Taką formułę ma gra ruchowa na interaktywnej podłodze działająca w AIRO przy ulicy Łopuszańskiej 22 w Warszawie. Airo Pixel to multimedialna podłoga reagująca na ruch gracza w czasie rzeczywistym: nie ma pada ani kontrolera, bo sterowanie odbywa się całym ciałem. Do wyboru jest kilkanaście trybów rozgrywki, grać może od jednego do pięciu uczestników naraz, a sesje mają różną długość, od krótkiej po prawie godzinną. W tym samym budynku działają park trampolin Airo Active Park oraz kosmiczna sala zabaw Airo Space Kids.

Dla nastolatka istotne jest to, że przychodzi z kolegami i gra przeciwko nim, a nie bawi się pod okiem rodzica. Dla rodzica, że po pięćdziesięciu minutach dziecko wychodzi spocone.

Co odróżnia to od grania w domu

Przede wszystkim skala i obecność innych. W domu rywalizacja toczy się przez słuchawki i kończy wraz z wyłączeniem sprzętu. Tutaj przeciwnik stoi obok, widać, kto jest szybszy, a po trzech rundach wszyscy ciężko oddychają. Druga różnica to czas: sesja ma ustaloną długość, więc nie da się grać do pierwszej w nocy, a koniec nie jest decyzją rodzica, tylko zegara.

Dla nastolatków, którzy w grach ceniają wynik i tabelę, ważne jest też to, że każda runda daje punktację. Rywalizacja z kolegą o kilkanaście punktów okazuje się skuteczniejszym motywatorem niż jakakolwiek zachęta do ruchu.

Ile ruchu się w tym mieści

Kilkadziesiąt minut biegania w ograniczonej przestrzeni, ze zmianami kierunku i ciągłym startem z miejsca, bardziej przypomina trening interwałowy niż spacer. Dla osoby, która na co dzień nie uprawia sportu, to wystarczy, żeby następnego dnia poczuć nogi. Nie zastąpi to regularnej aktywności, ale jest różnica między sobotą na kanapie a sobotą, w której dziecko przebiegło kilka kilometrów, nie zauważając tego.

Jak to rozegrać, żeby się zgodził

Najlepiej działa zaproszenie kogoś znajomego i oddanie decyzji dziecku: termin, godzina, kto jedzie. Propozycja postawiona jako wspólny plan rodzinny zwykle przepada, propozycja postawiona jako wyjście z kolegą zostaje przyjęta. Rodzic może w tym czasie usiąść w kawiarni na antresoli.

Co zrobić z młodszym rodzeństwem

Jeśli w domu jest też siedmiolatek, wyjście da się rozegrać tak, by każdy miał swoje. Młodsze dziecko zostaje w kosmicznej sali zabaw, starsze gra z kolegą, a spotykają się przy stoliku na antresoli. To lepsze rozwiązanie niż ciągnięcie nastolatka na atrakcje dla młodszych, po którym cała wyprawa kończy się kwaśną miną i wzajemnymi pretensjami.

Czy to drogie wyjście

Pytanie o koszt pada zwykle jako pierwsze i warto je zestawić z alternatywami: biletem do kina dla dwóch osób plus popcorn, albo wyjściem na pizzę. Różnica polega na tym, co z tego zostaje. Po seansie zostaje wspomnienie filmu, po takim popołudniu zmęczenie i chęć powtórki, a zwykle też prośba o kolejny termin.

Ile z tego zostaje

Jeden weekend niczego nie zmieni, ale kilka takich wyjść buduje nawyk, że ruch bywa atrakcyjniejszy od kanapy. To więcej, niż daje rozmowa o zdrowym trybie życia prowadzona przy kolacji. Z perspektywy rodziców nastolatka liczy się też to, że przez dwie godziny mają spokojną głowę i wiedzą, gdzie dziecko jest. Pełną ofertę opisano na stronie AIRO.

Artykuł sponsorowany

Maria Jasińska

Nasza redakcja z pasją zgłębia tematy zdrowia, dzieci i zakupów. Chcemy dzielić się z Wami rzetelną wiedzą, pomagając rodzicom zrozumieć nawet najtrudniejsze zagadnienia w przystępny sposób. Razem sprawiamy, że codzienne wybory stają się prostsze!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?